młodzieżowy gryps

Mój, o kilka lat młodszy, znajomy wciągną mnie kiedyś w bardzo ciekawą dyskusję teologiczną. Pogrążona w myślach i intelektualnej burzy nagle usłyszałam słowo, którego nie znam. Jako że ów kolega jest innego wyznania doszłam do pochopnego wniosku, że użyte przez niego słowo ma zabarwienie teologiczne. Użył go jeszcze kilka razy w różnej odmianie, a ja udawałam, że wiem, co ono znaczy.
Słowo to brziało: kminić.
Po kilku miesiącach dowiedziałam się, że to żaden teologiczny bełkot, a slangowe słowo. Podobno w kręgach młodzieżowych ostatnio bardzo popularne. A dziś nawet jeden z Trójkowych redaktorów pochylił się nad jego znaczeniem. Nie jestem sama – pomyślałam. Ale skoro tego nie znałam, to może i innych powiedzeń nie znam?
Stąd też wpadłam na pomysł, że skoro nie kminię tego młodzieżowego grypsu to warto się w niego zagłębić i przyjrzeć się młodzieżowej nowomowie, żeby ją rozkminić.
Wyjaśniam więc:
Kminić, nie kminić, rozkminić – to czasownik i znaczeniowo jest blisko słowu rozumieć.
Trudniej jest z powiedzeniem zal.pl – czyli niby linkiem, który linkiem nie jest, bo strona zal.pl po prostu nie istnieje. To określenie, czegoś żałosnego, godnego pogardy. Jak przeczytałam na jednej stronie internetowej cytuję: Sformułowanie używane przez dzieci neostrady.
Ciekawe też jest stwierdzenie Twoja Stara. Przeważnie chodzi tu o mamę/matkę. Czasem jednak jest to sposób na zakończenie bezsensownej rozmowy. Jeżeli np. temat się wyczerpał mówimy w slangu młodzieżowym: „no chyba Twoja Stara”.
Na pytania oczywiste możemy odpowiedzieć: no raczej z akcentem na no. Co ma za zadanie podkreślić oczywistość pytania.
Twardo – oznacza poziom zadowolenia z czegoś. Było twardo np. na imprezie – to znaczy: dobrze się bawiłem.
I na koniec pamiętajmy. Jeżeli ktoś do nas mówi helllloooo?! Nie znaczy to, że nas pozdrawia, a raczej sprowadza na ziemię.