Białe, czarne, kolorowe. Bawełniane czy koronkowe? Stringi, szorty czy figi… Ile ludzi tyle preferencji wyboru majtasków. Masz ich pełno w swojej szafie. Na różne okazje. Do wyboru do koloru. Jednak majteczki to nie tylko ozdoba, to bardzo ważna część bielizny, która wpływa na nasze funkcjonowanie i na nasze zdrowie! Żeby więc cieszyć się każdą chwilą przyjemności mam dla ciebie

Zasady używania majtek!

Dotyk jedwabiu

Bielizna powinna być naturalna lub przynajmniej posiadać bawełnianą wkładkę. Jeżeli jest – wszystko w porządku. Jeżeli jej nie ma – zrezygnuj z niej. Tylko bawełna zapewnia komfort oraz zdrowie okolic intymnych. Zapewnia odpowiednią cyrkulację powietrza oraz regulację ciepłoty ciała. Syntetyki natomiast sprzyjają rozwojowi bakterii.

Jeżeli masz od czasu do czasu ochotę zaszaleć nie krępuj się. Jedwabne czy syntetyczne majteczki w jeden dzień cię nie zabiją.

Nic co ciśnie nie jest mi obce!

Błąd! Majtki nigdy nie powinny być za ciasne. Zasada leży jak ulał jest zdecydowanie obowiązująca. Nie jest to tylko kwestia wyglądu. Za ciasne majty to fałdki i ruloniki, które będą idealnie wyeksponowane. Nie ukryjesz tego ani pod spodniami ani pod luźną sukienką.

Co najgorsze to także twoje zdrowie. Otarcia, podrażnienia, grzybice, drożdżaki… Na prawdę chcesz znać wszystkie choroby Tyczy się to ciebie oraz twojego dziecka i męża. Dla facetów za ciasne majtki to gwarantowane problemy z prokreacją.

Szybko więc uporaj się z tą kwestią – wyrzucają za małą bieliznę.

Nie idealizuj się!

Chcesz mieć talię osy i perfekcyjną pupkę? Proszę bardzo. Ale nie przesadzaj! Bielizna modelująca potrafi zdziałać cuda. Tu ukryje, tam podniesie. I jeszcze wymodeluje kształt. Nie próbuj tego jednak robić na co dzień. Dlaczego? Znasz ten efekt za mocno spiętych włosów? Kiedy po rozpuszczeniu nagle czujesz jak twoja skóra była napięta. Tak samo jest z bielizną modelującą. Uciska i tym samym podrażnia. Czasami mogą nawet pojawić się mrowienia.

Dodatkowo nie przepuszcza powietrza oraz nie odprowadza wody.

Minimalizm – be i passe

Stringi – każdy zna. Moja znajoma nazywa to „sznurek w rowie”. I właśnie o sznurek chodzi. Przesuwa się, rusza i roznosi bakterie to tu to tam. Omijamy się szerokim łukiem.

Wolność

Jesteśmy zdecydowanie za wolnością. W szczególności w nocy. Wtedy majteczki i ty możecie od siebie odpocząć. Czym luźniej tym lepiej. Natomiast w dzień bieliznę raczej lepiej na sobie mieć. Bawełna chroni cię przed urazami i otarciami, które mogą powodować szwy np w spodniach. A także przed zanieczyszczeniami. Zwłaszcza, gdy moda na pełną depilację na dobre się u nas zadomowiła i już nic nie chroni delikatnych miejsc.

Czyścioch

O badaniach, które mówią jak duży problem z higieną mają Polacy, w tym miejscu pisać nie będę. Jednak jest to bardzo ważny aspekt przyjaźni pomiędzy tobą, a twoją bielizną. Zmieniasz majteczki codziennie? Bardzo dobrze. W cieplejsze dni (które do nas idą) powinnaś robić to nawet 2 razy dnia. Wilgoć to największy wróg. Nie zapominajmy o przykrym zapachu. Możesz też stosować wkładki – na pewno ci pomogą zachować czystość.

Pamiętaj też o praniu bielizny w delikatnych proszkach. Najlepiej tych dla dzieci lub alergików. Zwykłe proszki mogą podrażniać i wywoływać przykre infekcje.

I to tyle! Najważniejsze to żyć ze sobą w przyjaźni, w każdym aspekcie.