Każdy ma swoje miejsce na ziemi. Jedni tu, inni tam. Jedni jadą na Mazury, inni nad morze. Ja też mam swoje. Choć sama podróż to dla mnie powód do zadowolenia i nie ma dla mnie złych celi, to jednak mam, gdy chcę odpocząć mam tylko jedno moje magiczne miejsce. Z widokiem na góry i z widokiem na spokój. Nauczyłam tego miejsca też moją córkę. Za każdym razem, gdy czuję zew podróży od tego miejsca zaczynamy. I tam kończymy. To ziemia moich przodków i nasz mały raj.

Dziś kawałek tego nieba mam dla Was w prezencie. Oto ono:

Orawa – z widokiem na niebo


Na Południu Polski z widokiem na Tatry rozpościera się kraina, którą po prostu mam we krwi. Trudna ziemia, na której Orawianie od wieków starają się żyć. Trudna do uprawy, trudna politycznie. Przechodząca z rąk do rąk. Pełna piękna i spokoju. Majestatycznie spogląda w stronę Tatr. Idealne miejsce na wycieczki, aktywny wypoczynek i spędzenie czasu w zgodzie z naturą. Blisko dużych miast i wystarczająco daleko, by od nich uciec.
Pełna kulturowej różnorodności i lokalnego kolorytu. Z jednej strony Babia Góra, z drugiej pasmo tatrzańskich skał. Pomiędzy wielka równina – magiczne miejsce pełne legend i zabobonów. Kto raz ją pozna – zakocha się w niej lub ją znienawidzi. Na pewno nie pozostanie wobec niej obojętny.

Bukowiński Wierch


Przed nami spacer przez Beskid Orawsko-Podhalański po działach (niskich górach dzielących zlewnię morza Bałtyckiego i Czarnego) na wysokości wioski Podszkle-Bukowina pępek świata, czyli Bukowiński Wierch (940m npm). Z najwyższego miejsca widok zapiera dech w piersiach. Przy dobrej pogodzie naszym oczom ukazują się wszystkie otaczające szczyt pasma górskie – a jest och sporo. Ja naliczyłam 9. 🙂 A i przy nie całkiem dobrej jest co oglądać.
To idealny pomysł na niedzielny spacer lub dłuższy wypad (np majowy weekend). W pobliżu inna równie ciekawy szczyt: Żeleźnica – to tędy biegnie granica zlewni – a kiedyś granica polsko-węgierska. W lesie porastającym wzniesienie można znaleźć pozostałości okopów z I wojny światowej – choć powiem szczerze – nie szukałam.

Żeleźnica – inna perspektywa


Poniżej Żeleźnicy biegnie niebieski szlak pieszy – bardzo malowniczy i warty wysiłku. Lokalne dróżki są dla mnie jednak większym wyzwaniem, dlatego w tym rejonie rzadko trzymam się schematów i jak kot – chodzę swoim ścieżkami.