"Historia pszczół" Maja Lunde - Podróże Pyzy
Od czasu do czasu trafiam na książkę, która sprawia, że przenoszę się w czasy dzieciństwa. Zaczynają mnie otaczać znajome zapachy i dźwięki. A ja czuję się mała. Spokój i bezpieczeństwo otaczają mnie ze wszystkich stron. Jestem w domu.  
„Historia pszczół” Maja Lunde to jedna takich książek. Czytając ją, na nowo przeniosłam się do czasów, kiedy miałam 10 lat i beztrosko bawiłam się wśród gór, lasów i pól. Lata nie spędzaliśmy nad morzem, jak wszyscy, tylko w pasiece. Moi rodzice są pszczelarzami. A wiosna i lato to moment najcięższej pracy. Dlatego moje wakacje zaczynały się już w wczesnym czerwcem, gdy wraz z kilkudziesięcioma ulami na aucie jechaliśmy do pasieki w górach. Powrót na zimę dopiero z końcem sierpnia. Dla mnie wtedy pszczoły znikały i zaczynała się szkoła. Dla moim rodziców sezon trwał.   
„Historia pszczół” nie była dla mnie odkrywcza. Była przypomnieniem, pamiętnikiem z dawnych lat. I jednocześnie najczarniejszym scenariuszem obaw o to, co może się stać, wcale nie tak odległej przyszłości. 
"Historia pszczół" Maja Lunde - Podróże Pyzy
Czy warto tę książkę przeczytać? 
Warto! Dla pszczelarskiego laika to świetne kompendium wiedzy o pszczołach. Skąd się bierze miód, kim jest pszczelarz. Bo pszczelarz to nie zawód! To powołanie. Nie da się być bartnikiem kilka dni w roku. Nie kochać pszczół i żyć z nimi. To trud, na który mogą się zdecydować tylko ci, którzy docenią piękno pszczół.
Dla tych, którzy znają choć trochę się na pszczołach książka nie będzie odkrywcza. Nie ma tu jednak płycizn z znajomości fachu. I śmiem twierdzić, że autorka zna się na rzeczy. 
„Historia pszczół” ma poza pszczelarskim jeszcze jeden aspekt. To historia człowieka. Bez pszczół nie ma ludzi, bez ludzi pszczoły też już sobie nie poradzą (środowisko nie jest dla nich przyjazne). Jesteśmy na siebie skazani i od siebie całkowicie zależni. Jak więc żyć i sobie pomagać, a przynajmniej nie przeszkadzać? Chyba tak na prawdę nikt nie wie. Dla mnie odpowiedzią może być szacunek.  
"Historia pszczół" Maja Lunde - Podróże Pyzy
Co się stanie, gdy pszczoły wymrą?

Kiedy pszczoła zniknie z powierzchni Ziemi, człowiekowi pozostaną już tylko cztery lata życia. Skoro nie będzie pszczół, nie będzie też zapylania. Zabraknie więc roślin, potem zwierząt, wreszcie przyjdzie kolej na człowieka… 

– Karol Darwin

Jedna z teorii mówi (i niestety jest to dość realna teoria), że  cztery lata później wyginie ludzkość. Autorka ma jednak inną wizję. Nie mniej czarną. Bez znaczenia jednak, która z tych wizji jest bardziej prawdziwa, chyba nie chcę nigdy się o tym przekonać na własnej skórze.