Zakupowe eko szaleństwo – BAIKAL HERBALS

Kolejna odsłona moich eko-zakupów. Zaszalałam z tymi zakupami, ale poszukiwania zawsze kończą się u mnie tym, że muszę przetestować coś na włąsnej skórze. Tylko wtedy mam pewność, że to działa lub nie. Tym razem testuję oczyszczający balsam do włosów 

BAIKAL HERBALS – BALSAM OCZYSZCZAJĄCY DLA WŁOSÓW PRZETŁUSZCZAJĄCYCH SIĘ

Balsam jest przeznaczony do włosów przetłuszczających się. Jego skład jak po podaje producent oparte są na ekstraktach z roślinności Bajkału. 
Mała dywersja. Syberia kojarzy się z czymś nieprzeniknionym, zimnem i dzikością. Pamiętając jednak o rosyjskich możliwościach dewastacji przyrody przeraża mnie trochę stosowanie jakichkolwiek produktów z tej części świata. Ale ryzykujmy… U nas w końcu nie jest lepiej

Wracając do wątku.

W balsamie znajdziemy więc wyciąg z cedru himalajskiego, który ma właściwości odświeżające i bakteriobójcze oraz wspomaga szybką odbudowę włosów; z bylicy piołunu, który nasyca cebulki włosów w witaminy C (wzmacnia); pięciornika srebrzystego – reguluje pracę gruczołów łojowych, 
Jak widać brzmi całkiem zacnie. Jak jest w stosowaniu? Mało wydajny. Żeby odczuć efekt minimalnego nawilżenia musiałam na prawdę rzucić od go serca. Co gorsza źle się spłukuje, co powoduje swędzenie oraz… zmiany skórne. Nie jest jednak tak źle. Dłuższe stosowanie rzeczywiście poprawiło stan moich włosów. Nie przetłuszczają się i ładnie układają. Balsam ma śliczny zapach. 

Skład: Aqua with infusions of: Dasifora Fruticola Extract (extract shrubby cinquefoil), Cedrus Deodara Oil (oil Himalayan cedar), Artemisia Frigida Extract (extract of wormwood cold), Organic Saponaria Officinalis Root Extract (organic extract Saponaria), Organic Rosa Canina Seed Oil (organic rosehip oil); Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Lauryl Glucoside, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid (food preservative), Parfum, Citric Acid.