Naukowcy są zgodni. Dziś jest najgorszy dzień w roku. Najbardziej depresyjny i ogólnie dołujący do granic możliwości. Mają na to swoje teorie, a za teoriami tomy badań. Ale powiem Ci coś: będzie gorzej! 

Dlaczego to akurat dziś?

Podobno jest wiele czynników, które na ten smutny dzień się składają. Urodziłeś się. Masz pecha. Mieszkasz na północnej półkuli i do tego wszystkiego jeszcze jest zima. A jak jest zima to jest zimno.
Masz wszystkiego dość. Życie ulatuje ci jak ciepło spod kocyka i jedyna, na co masz ochotę to zamknąć oczy i spać! 
Spokojnie! Nic z tym nie zrobisz! Nie kop się więc z koniem, tylko płyń z falą. Wiadomo, że czasami trzeba odbić się od dna i płynąć ku powierzchni. 
Właśnie dziś osiągnąłeś dno. Dziś jest Blue Monday. Nazwa tego dnia przypadła w udziale trzeciemu poniedziałkowi stycznia. Nie bez przyczyny! Pod uwagę wzięto: pogodę (wiadomo – i zimno i pada jak śpiewał Kazik), dług(i), których po świętach nie brakuje, pensję (hummm, która nie wystarczy na pokrycie długów), czas do świat (nawet nie chcesz o tym myśleć! bo z jednej strony i miło, a z drugiej serniczek nadal zalega w boczkach), realizację postanowień noworocznych (buhahaha czytaj wyżej o serniczku), nie-chce-mi-się (motywacja jest zerowa) i na koniec poczucie, że trzeba się qwa wziąć do roboty. Jak to zsumujesz, czy tam pomnożysz i do tego dodasz przerośnięte ego wyjdzie Ci… Nic. Totalne nic. I właśnie w tym mule beznadzieji brodzisz! Ale wyjątkowo pod tym mułem jest twardy grunt. I to jest plus!
Dno! Odbij się od niego i szybko płyń na powierzchnię! Kop ile siły w nogach, bo na dnie można zostać myśląc, że nawet taki grunt jest lepszy niż brak gruntu pod nogami.
Mylisz się! Twój Blue Monday może wypaść w czerwcu, gdy będziesz chciał wbić się w ulubione szory i dupa… nie wlezie! Albo w grudniu, gdy się okaże, że kolejny kredycik już nie przejdzie i na choince zamiast bombek zawisną ziemniaki… 
Nie myśl więc dzisiaj o tym jak jest źle, bo może być gorzej! Jedyną przeszkodą na Twojej drodze do sukcesu jesteś Ty sam. Zbieraj więc …ę w troki i do roboty. A jak ci się nie chce, to nie jęcz, że ci jest źle.