Kundel taki jak ja

Zastanawiam się, dlaczego choć tyle dookoła kundelków, przepełnionych schronisk wszyscy chcą mieć rasowe psiaki. Kwitną nielegalne hodowle, a ochronki pękają w szwach. Rozumiem, że ktoś chce takiego, a nie innego pieska. To całkiem normalne. Zanim kupisz zastanów się jednak, bo moja historia pokazuje, że warto.

Bardzo chciałam mieć Goldena. Wariowałam na tym punkcie. Uparłam się jednak, że nie kupię z pseudo hodowli. Więc czekałam na opcję adopcji czy pojawienie się tej rasy w schronisku. Mijały miesiące czekania. W końcu pojawiły się cztery psiaki do adopcji. Wypełniłam formularz i czekałam. Niestety bez odpowiedzi. Co się okazało. Nikt nawet nie raczył mi odpowiedzieć, że psiaki znalazły już dom i nie zakwalifikowałam się. Dlaczego? Bo nie skłamałam w formularzu. Nie miałam tej rasy wcześniej taka prawda i tak wpisałam w formularzu. Dowiedziałam się, że mimo że widziałam, jakie problemy i możliwe choroby wiążą się z tą rasą, i mimo że miałam odpowiednie warunki (ogród, dom, etc.) nie przeszłam weryfikacji przez ten fakt. Szkoda, bo gdyby się nad tym zastanowić to jest to całkowicie bez sensu. Czy tylko rodzice wiedzą jak wychowywać dziecko? Nie! Zawsze musi być ten pierwszy raz. Widać nie dla mnie.

 

Duma wzięła górę. Nie chciałam już tych psów. Nie chciałam, żeby mi znowu ktoś powiedział, że jestem niewystarczająco dobra. Więc pojechałam do schroniska z myślą, że tam są psiaki takie jak ja. Zwyczajne, mieszańce i one też zasługują na miłość.

 

 

To był straszne przeżycie. Do dnia dzisiejszego mam te smutne pyski przed oczyma. 🙁 Każdy chciał mieć dom. Każdy! Skakały na klatki, merdały ogonami albo robiły sztuczki. Niektóre straciły już nadzieję na to, że ktoś je adoptuje. Te łamały mi serce całkowicie. Nawet nie podnosiły głowy z legowisk. Wiedziały, że nie są wystarczająco ładne, czy młode, by znaleźć dom. Byliśmy tam chyba dwie godziny.

 

W końcu padło na czarnego szczeniaka (choć nie chciałam małego psa), który bezczelnie wlazł mi na kolana. Duma z tego, że została adoptowana biła z jej pyska. Radość, że ma dom. Nie umiem tego wyjaśnić. Od tego czasu Lola jest już z nami 5 lat! Dalej wskakuje na kolana przy każdej sposobności. I nie oddałaby jej za całe stado Goldenów. Bo jest moja. Zawsze wiem, kiedy szczeka na mnie.
Dlatego zanim kupisz psiaka idź do schroniska, bo może właśnie tam czeka na ciebie miłość twojego życia. Okey, dobra kończę i lecę na spacer. Z Lolą oczywiście.