Włoski dla początkujących

Od dawna chcę podzielić się z wami naszymi podróżami. Są te małe i te duże. Ale wszystkie są dla nas tak samo ważne. Zgodnie ze starą teorią, że podróże kształcą, edukujemy się na prawo i lewo. Dziś zacznę dla was cykl o naszej włoskiej wyprawie. Postaram się wam wszystko dokładnie opowiedzieć, żebyście mogli sami zaplanować swoją podróż i nie czekać na nie wiadomo kiedy.

1. Planowanie

Na początek przygotujcie plan działania. Zastanówcie się, co chcecie zobaczyć, gdzie chcecie pojechać. Przeglądajcie blogi podróżnicze, przewodniki i zapytajcie znajomych. Nie warto jechać całkiem w ciemno, bo często zdarza się, że pominiecie coś bardzo ciekawego, bardzo blisko i nawet o tym nie wiedząc.
A teraz wszystko to, co chcesz zobaczyć podziel na dwie grupy. Koniecznie muszę zobaczyć, i drugą  ewentualnie chcę zobaczyć. To bardzo ważne, gdyż bardzo szybko okaże się, że czas jest nieubłagany. 
Jeżeli na twojej liście znalazły się muzea, sprawdź możliwość przed sprzedaży biletów. To niesamowicie skraca czas stania w kolejach, a i czasem jest dużo tańsze, gdy na przykład wybierzesz opcję multi pakietów.

2. Zaplanuj trasy

Teraz spokojnie możesz zaplanować trasę. Wbrew opiniom po włoskich ulicach nie jeździ się strasznie źle. Owszem kultura jazdy jest inna i bardziej ekspresyjna, ale powiem szczerze po kilku dniach klakson staje się twoim przyjacielem, a włoskie zwyczaje twoimi zwyczajami. O wynajmie samochodów, kolejach i komunikacji jeszcze będę pisać jeszcze w kolejnym poście, gdyż to całkowicie duży temat, jednak już teraz namawiam nie odrzucaj od razu tej możliwości.
Możesz natomiast wybrać bardzo wygodny sposób przemieszczania się jakim są koleje. Właściwie możesz dojechać wszędzie. Minusy. Jesteś uzależniony od rozkładów jazdy.
Pamiętaj nie spinaj terminów zbyt dokładnie. Zawsze lepiej mieć chwilę zapasu. 

3. Zaplanuj noclegi

Gdy już wiesz, co chcesz zobaczyć i jak tam dojechać dobierz do tego noclegi. I znowu możliwości jest mnóstwo. Od drogich hoteli, poprzez budżetowe hostele oraz prywatne kwatery czy campingi. Tak czy inaczej jest w czym wybierać, a najważniejsze to dobrać wszystko do swoich potrzeb i możliwości finansowych. Szerzej o plusach i minusach portali bookingowych w kolejnych postach, bo to kolejny temat rzeka. 
Dokładnie czytaj co zawiera cena, jakie są metody płatności i jakie sa kary umowne, żeby później uniknąć niepotrzebnych stresów.
Zanim jednak potwierdzisz bookingi hotelowe warto sprawdzić ofertę linii lotniczych. Czasami kilka dni różnicy może mieć ogromne znaczenie cenowe. 

4. Rezerwuj bilety

Na koniec możesz rezerwować bilety lotnicze. Warto sprawdzić różne opcje, różne możliwości a co najważniejsze różne terminy. Kilka dni dla ciebie może się wydać nieistotne, natomiast może to być duży zysk dla twojego portfela. 
Porównaj oferty firm przewozowych i biur podróży. Wybierz optymalne dla ciebie. Zawsze czytaj, co zawiera cena, jakie są terminy i jakie warunki realizacji umowy. Jak powyżej najważniejsze jest nie dać się zaskoczyć.

5. Sprawdź czy budżet się dopina

To może śmieszny punkt, ale przy planowaniu wakacji często popełniamy błąd myślenia jakoś to będzie. Wierz mi lepiej, żeby po powrocie do domu raczej ci monety zostały, niż ich nie było. Dokładnie licz więc każda złotówkę i dodawaj 10% nadwyżki.
Zastanów się, gdzie będziesz jeść, gdzie chcesz iść, czym będziesz jeździł. O planowaniu nieplanowanych wydatków znowu trochę w kolejnym poście. 

6. Zaplanuj bagaż

Pamiętaj, że w przeciwieństwie do wczasów planowanych przez biuro podróży na lotnisku nie będzie czekał na ciebie rezydent, który zaprowadzi cię do autokaru, który zawiezie cię do hotelu. Wszystko musisz zrobić sam, a każde dodatkowe kilko bagażu to twoje dodatkowe kłopoty. 
Staraj się rozważnie pakować bagaż i zabierać tylko to, co jest ci na prawdę koniecznie potrzebne. Choć mój szacowny małżonek zabrał poduszkę-jaśka, więc nawet z pościelą da się poradzić. 🙂

7. Wydrukuj wszystkie potwierdzenie i rezerwacje

Licho nie śpi. W 99% wystarczy forma elektroniczna, ale wierz mi lub nie ten 1% potrafi spieprzyć wakacje. Dlatego – choć nie lubię marnować papieru – wydrukuj wszystkie rezerwacje i potwierdzenia. Najlepiej w języku angielskim i włoskim.
Tam, gdzie to możliwe zainstaluj aplikacje, które pomogą ci w zarządzaniu rezerwacjami. 
Z takim planem spokojnie możesz ruszać w drogę, ale pamiętaj, że diabeł tkwi w szczegółach więc zapraszam na kolejne dobre rady z życia wzięte.