Zwiedzanie i odpoczynek – Rimini oraz Cattolica

 

Podczas podróżowania zawsze trzymamy się zasady zwiedzanie i odpoczynek. To przede wszystkim ze względu na Pannę Córkę. Nie jest w stanie cały czas zwiedzać, podróżować i poznawać, bez chwili oddechu i przynajmniej dnia tak zwanego nic nierobienia.

 

Zwiedzanie i odpoczynek – 1:1

Dlatego podczas naszych podróży zawsze kierujemy się proporcją 1:1 lub maksymalnie 2:1. Co to znaczy? Że co drugi dzień lub co trzeci odpuszczamy zwiedzanie, muzea, kolejne zabytki czy poznawanie kultury lokalnej na rzecz plaży, lodów i w pełni hedonistycznych przyjemności taplania się w wodzie, walki z falami czy budowania zamków z piasku.

 

Wina dziecka

Zaprzeczyłabym, gdybym powiedziała, że to tylko kwestia dziecka. Wiadomo, że łatwo powiedzieć: Panna Córka chciała lody, Panna Córka chciała do parku rozrywki, Panna Córka chciała, to Pani Matka pozwoliła. Jasne! To nie tak funkcjonuje. Sami (bo wydaje mi się, że spokojnie mogę to za Pana Męża powiedzieć) uwielbiamy dziczeć i wariować, jak dzieci. A Panna Córka nie tylko daje nam ku temu powód, ale i jest idealnym alibi… Dzięki temu możemy wypocząć także i my i po powrocie z wyjazdu cieszyć się nie tylko zdobytą wiedzą, ale i powspominać zwariowane przygody pełne luzu i wytchnienia.

Gdzie wypoczywać?

Podczas naszej włoskiej wyprawy udało się nam odpoczywać na trzech wybrzeżach. Nad morzem Adriatyckiem (Rimini oraz Cattolica) oraz nad morzem Liguryjskim. Każde z tych miejsc ma swoje plusy i minusy, o których warto pamiętać wybierając miejsce pobytu.
 

Rimini oraz Cattolica

To dwa kurorty oddalone od siebie o kilka kilometrów, które odwiedziliśmy. Wszystkie wyglądają podobnie. Szeroka plaża, restauracje i kawiarenki, ulica i zaraz na nią wysokie hotele. Niestety jak dla mnie nie jest to widok powalający. Zwłaszcza gdy w szczycie sezonu ze wszystkich tych hoteli nagle zaczynają wypływać ludzie. Szeroka plaża robi się wtedy bardzo wąska i tłoczna.
 

Rimini – kurort

Rimini podzielone jest (dosyć płynnie) w dwa całkiem różne od siebie części miasta.
 
Z jednej strony typowy kurort, który nigdy nie śpi, hotele nad samą plażą, restauracje, kawiarnie i kawiarenki z przysmakami z każdej ze stron świata. I tu warto podkreślić, że jest wiele starych hoteli z lat 70 XX wieku. Hotele są bardzo różne i wiele z nich wymaga gruntownego remontu. W tej części miasta ciężko znaleźć miejsce parkingowe, więc zanim zarezerwujesz hotel pamiętaj, żeby sprawdzić, czy ma parking! Nawet za dodatkową opłatą warto wziąć pod uwagę. To koszt ok. 5 euro za dobę.
Fame Name - Zwiedzanie i odpoczynek - Rimini oraz Cattolica

 

Fame Name - Zwiedzanie i odpoczynek - Rimini oraz Cattolica

 

Fame Name - Zwiedzanie i odpoczynek - Rimini oraz Cattolica

 

Fame Name - Zwiedzanie i odpoczynek - Rimini oraz Cattolica

 

 
 
Fame Name - Zwiedzanie i odpoczynek - Rimini oraz Cattolica

 

Fame Name - Zwiedzanie i odpoczynek - Rimini oraz Cattolica

 

O czym warto pamiętać?

Plaże w Rimini są w większości płatne. Jeżeli twój hotel ma hotelową plażę (przy wyborze oferty hotelu weź to pod uwagę) możesz pominąć ten fragment. Jeżeli nie, koniecznie przeczytaj.
 
Poza jedną plażą miejską (zobacz niżej), żeby plażować, musisz wykupić leżak. Ceny nie są wygórowane. To ok 10-20 euro. Czasami wystarczy zamówić kawę lub sok w barze, do którego należą leżaki. Leżaki różnią się kolorem parasolek oraz numerem. Każdy lokal ma swój numer. Dodatkowo oprócz leżaków lokale oferują toalety, prysznice oraz przebieralnie
 

Nie zapłacenie może skończyć się niemiłą kłótnią z obsługą lokalu.

Fame Name - Zwiedzanie i odpoczynek - Rimini oraz Cattolica

 

 
Nie polecam również rozkładania się z ręczniczkiem na piasku. O ile wieczorem jeszcze możesz to przejść, czego dowodem jesteśmy sami. Spacerowaliśmy wzdłuż plaży dosyć spory kawałek i w kilku miejscach rozkładaliśmy się na odpoczynek. Nikt nam z tego powodu nie robił problemów. Jednak nie jest to mile widziane.
 
Darmowe plaże w Rimini znajdują się między portem a plażą numer 1.

 

Rimini – starówka

Z drugiej stare Rimini, które urzeka kilkoma bardzo ciekawymi punktami turystycznymi. Warto zwiedzić z kilku względów:
 
 
  1. Dzielnica San Giuliano to prawdziwa perełka. Kolorowe uliczki są całkowitym zaprzeczeniem turystycznego zgiełku. Idealna na spacer i oderwanie się od tłumów plaż.
  2. Most Tyberiusza (Ponte di Tiberio) most, którego historia zaczyna się w pierwszym wieku przed naszą erą.
  3. Łuk Augusta (Arco d’Augusto) wieńczący via Flaminia, czyli antycznej drogi łączącej Rimini (Ariminum) z Rzymem.
  4. Tempio Malatestiano – niedokończona katedra w Rimini w stylu goryckim.
 
źródło: wikimedia.org
źródło: wikimedia.org

Ciekawostki

W Rimini urodził się Federico Fellini. I dlatego właśnie tu możemy zwiedzić jego muzeum, którym znajdują się eksponaty związane z życiem i twórczością reżysera.

Cattolica

To miasteczko w prowincji Rimini na południe od miasta Rimini. Plaże są równie piękne, jak w Rimini. Szerokie i piaszczyste. I co najważniejsze zdecydowanie mniej zatłoczone. Bardzo dobra alternatywa dla Rimini. W naszym cyklu zwiedzanie i odpoczynek Cattolica zajęła wysokie noty za spokój i luz.W miasteczku znajduje się Akwarium. Znane jest też z pięknych fontann i małych ryneczków.

 
Fame Name - Zwiedzanie i odpoczynek - Rimini oraz Cattolica

 

Fame Name - Zwiedzanie i odpoczynek - Rimini oraz Cattolica

 

Fame Name - Zwiedzanie i odpoczynek - Rimini oraz Cattolica

 

Fame Name - Zwiedzanie i odpoczynek - Rimini oraz Cattolica

 

 

 

 

 

Fame Name - Zwiedzanie i odpoczynek - Rimini oraz Cattolica

 

 

 

Fame Name - Zwiedzanie i odpoczynek - Rimini oraz Cattolica

 

 
  • Jejku cudownie tam jest. Chciałabym popluskać się w takiej wodzie.

    Co do zasady 2:1 – najbardziej mi odpowiada.

    Te ceny za leżaki to rzeczywiście kosmos 🙂

    • Totalny kosmos! Dlatego warto dobrze się zorientować w cenach zanim się rozłożymy z kocykiem. 🙂

  • Można też pojechać gdzieś i zupełnie niczego nie zwiedzać – tylko chłonąć widoki i atmosferę. Planuję tak kiedyś „zmarnować” jakiś wyjazd, ale (stety-niestety) chęć poznawania zawsze zwycięża 😉

    • Można i tak! Natomiast nie potrafię chłonąć atmosfery miejsc stricte turystycznych. Nie odpoczywam w taki sposób. Ale gdyby to była mała wioska mogłabym tak „zmarnować” czas. 🙂

  • Wyjazd z dziećmi rządzi się innymi prawami – ma to swoje uroki 🙂 Widoki piękne! Byłam w Rimini kilkanaście lat temu, ale chętnie tam wrócę 🙂 Pozdrawiam!

    • Dokładnie! Zawsze trzeba o tym pamiętać, że z dzieckiem nie da się więcej niż ono może 🙂

  • W Rimini byłam ponad trzydzieści lat temu, mam wrażenie, że wiele się zmieniło jak spoglądam na zdjęcia, z pewnością jest bardziej tłoczno. Chętnie jeszcze raz się tam wybiorę, aby odświeżyć wspomnienia i zabrać ze sobą nowe. 🙂
    Bookendorfina

    • Jest tłoczno, ale wystarczy pojechać kilka kilometrów dalej na przykład do Cattolici, żeby poczuć luz. Plaże są równie piękne, a ludzi zdecydowanie mniej 🙂