Zmarł Witold Pyrkosz

Niestety zmarł Witold Pyrkosz. Zazwyczaj nie robię nekrologów. Zazwyczaj nie wspominam o takich smutnych zdarzeniach, bo każdy już o tym wie i każdy wie, jak chce wspominać czy uczcić śmierć. Jednak tym razem coś we mnie pękło.

To jest jeden z tych aktorów, na którego filmach się wychowałam. Był dla mnie Pyzdrą, był Balcerkiem i Duńczykiem. Grał w „Czterech Pancernych” i „Samych Swoich”. Kurcze, gdzie ten gościu nie grał?! Czy dobrze grał, czy źle to różnie bywało. Choć dla mnie zawsze na plus.

 

Ciężko mi myśleć o tym, że coraz częściej odchodzą aktorzy, którzy coś dla mnie znaczyli. Których tekst pamiętało się od tak. Którzy „kształtowali” nasze charaktery. Dziś prawdziwych aktorów już nie ma!

A ich miejsca nie zajmuje nikt nowy. Generalizuje! Wiem. Jest wielu świetnych młodych aktorów, którzy miejmy nadzieję zawojują filmowy świat, będę jednak tęsknić za czasami, które właśnie po woli odchodzą. To smutek i tęsknota za takimi rolami i takimi scenami.

Czuję, że coś minęło i to se ne vrati.