Park linowy „Trollandia” – Żar

W ubiegłym tygodniu wybraliśmy się do parku linowego „Trollandia” na Górze Żar (Międzybrodzie Żywieckie). Dla dzieciaków był to upragniony wyjazd, dla mnie smutna konieczność. Jednak na koniec to ja krzyczałam z radości: Jeszcze, jeszcze!

Suma wszystkich strachów

Dla każdego nie-miłośnika adrenaliny park linowy jest idealnym wskaźnikiem sumy wszystkich strachów. Jesteś na wysokości, przywiązany do chybotliwej liny i masz iść przed siebie, starając się nie zrobić sobie krzywdy.

Wszystko w tobie krzyczy, że krzywdę już sobie zrobiłeś, decydując się na tę wątpliwą przyjemność, ale przecież dziecku trzeba dać przykład, dobry przykład. Więc klniesz w duchu i idziesz.

A co jeśli lina nie wytrzyma?

Myślisz o wszystkim drobnych przyjemności tego świata i o tym, czy wiesz wszystko, co może cię uratować przed upadkiem. Wierzysz, że cała ta zabawa jest bezpieczna i nie często zdarza się, żeby ktoś spadł, jednak w twojej głowie cały czas kotłują myśli, a co jeśli lina nie wytrzyma? Co jeżeli źle zapięłam któryś z karabińczyków? Co wtedy? Jak mnie stąd ściągną? Od razu odpowiem nie znam odpowiedzi na te wszystkie pytania, ale już teraz wiem, że nie taki diabeł straszny jak go malują…

FAME NAME19glowne

Zabawa i bezpieczeństwo

Bardzo sympatyczny pan zanim weszliśmy na przeszkody bardzo skrupulatnie wytłumaczył nam na czym polega nasza rola w swoim własnym bezpieczeństwie. Na prawdę nie mogę zarzucić mu nic. Każdego nie tylko poinstruował, ale i przeegzaminował na testowym przejściu. Wchodząc na górę dalej w gardle czułam suchość z nerwów, ale chyba zdecydowanie mniejszą.

Pierwsze koty za płoty

Pierwsza przeszkoda, pierwsza panika i pierwsze kozaczenie! Udało się przeszłam. Przy tyrolce przeżyłam wewnętrzny kryzys. A gdy już oderwałam tyłek w powietrze i poczułam wiatr we włosach wiedziałam, że chce jeszcze!

FAME NAME20glowne

Wszystko, co dobre…

…szybko się kończy. Niestety za szybko. Kupiliśmy jeden tor (w opcji mieliśmy albo jeden albo trzy, w tym taki z samymi tyrolkami). Czas zleciał nam tak szybko i przyjemnie, że ciężko było uwierzyć, że to już koniec. Mało brakowało, żebyśmy kupili jeszcze jeden pakiet, ale może i dobrze stwierdziliśmy, że w końcu jutro też jest nowy dzień i całe wakacje przed nami.

FAME NAME21glowne.jpg

Park linowy technicznie

Park linowy „Trololandia” znajduje się w lesie na wysokości dolnej kolejki linowej na Żar.

 

Na terenie parku można kupić napoje i słodycze. Na trasę nie wejdziemy z plecakami i nie mile są widziane sprzęty nagrywająco-rozpraszające. Plecak można przechować w kasie biletowej.

Koszty

Koszt dla czterech osób (dwóch dorosłych i dwoje dzieci): 91,00 zł. Można płacić kartą!

Parking znajduje się po drugiej stronie drogi prowadzącej na Żar i za 5h zapłaciliśmy 13 zł (są parkingowi, ale płaci się w parkomacie obsługującym również karty).

Co teraz?

Teraz czas na coś większego i mocniej obfitującego w adrenalinę… Co? Nie mam pojęcia, ale na pewno musi być tyrolka.