Chorwacja słynie z pięknych plaż, lazurowej wody oraz widoków zapierających dech w piersiach. Do tego przyjaźni ludzie i pyszne jedzenie! Czego chcieć więcej? Chyba nic. Gdy jednak znudzi Ci się plażowanie, opcji na aktywny wypoczynek masz całkiem sporo! Ja wrzucam 8 miejsc, które Chorwacja zaoferowała mi osobiście.

Można zwiedzać Chorwację od zabytku do zabytku i na pewno ani się nie znudzi ani nie zabraknie miejsc do odwiedzenia. Muszę jednak z czystym sumieniem powiedzieć coś, co do tej pory nie często padało z moich ust. Szkoda plaży! Serio. Ten kraj mnie zmienił. Nie lubię siedzieć na kocyku czy tak innym leżaczku sączyć drina i nic nie robić. Zawsze ponad wszystko ceniłam poznanie kraju miejsca, w którym byłam. Szwędanie się po miastach i zabytkach. Nie dla mnie lansy i blansy resortów. Blichtr na pokaz mnie oślepia, a mieszające się zapachy karczemno karczemnych budek oferujących sushi-bo-mushi być na topie, zawsze przyprawiał mnie o mdłości.

Nie tym jednak razem! Może udało mi się trafić w odpowiednie miejsce, może miałam szczęście, ale plaże Chorwacji zachwyciły mnie tak bardzo, że przystałam na podział 50/50. Czyli dzielimy czas na pół, i jedną jego część spędzamy na nic nie robieniu, a drugą na zwiedzaniu. Koniec końców skończyło się w proporcji 60 do 40%, z przewagą prażenia lenia.

8/10, czyli Chorwacja da się lubić

Przed tobą 8 miejsc, które odwiedziliśmy na Chorwacji podczas 10 dniowego wyjazdu i które spokojnie możemy ci polecić. Jeżeli myślisz, że to mało, pamiętaj, że Chorwacja to kraj zabytkami płynący, więc na pewno znajdziesz coś dla siebie.

Wyspa Ćiovo

Naszym punktem wypadowym była wyspa Ćiovo, a dokładniej miejscowość Slatine. Nie bez powodu wybraliśmy tę lokalizację. Po pierwsze wyspa ma bezpośrednie połączenie z lądem poprzez most w Trogirze. Po drugie „wszędzie” jest stosunkowo blisko. To zdecydowanie ułatwiło nam poruszanie się po Chorwacji. A po trzecie i dziesiąte – mało turystów i piękne plaże!

Przystanek pierwszy: Split

Miasto i port w Dalmacji leżące na niewielkim półwyspie. Tak można opisać w jednym zdaniu Split. Pełne turystów spragnionych poznania starówki słynącej z romantycznych uliczek oraz Pałacu Dioklecjana wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Koniecznie trzeba zobaczyć! A co dokładnie? Zobacz we wpisie: Split – miasto-atrakcja

Kilka kroków dalej: Salona

Na obrzeżach aglomeracji Splitu znajdują się miasto Solin, a w nim ruiny, w mało romantycznym sąsiedztwie zakładów przemysłowych, Salony – potężnego, starożytnego miasta. Perełki rozrzucone między ogródkami działkowymi miejscowych. Jak dla mnie hitem są pozostałości amfiteatru mieszczącego ok 20 tys osób!

Twierdza nad miastem: Klis

Położona powyżej Splitu twierdza Klis to przystanek dla lubiących niesamowite widoki. Twierdza uznawana za jeden z cenniejszych zabytków kraju znajduje się pomiędzy górami Kozjak i Mosor niegdyś stanowiąc bramę bezpieczeństwa mieszkańców Dalmacji. Klis – twierdza klucz.

Trogir – miasto na głowie żmii

Miasto z malutką starówką wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Położone na wyspie o kształcie głowy żmii wrzuconej między stały ląd a wyspę Ciovo. Przepiękna marina, port i komunikacyjny węzeł lokalnych dróg. A o poranku owoce z bazaru smakują najlepiej! Trogir – miasto na głowie żmii

Idąc na północ: Szybenik

Na północ od Trogiru kolejny przystanek: Szybenik (Šibenik). I znowu zniewalające urokiem wąskie uliczki, romantyczne kawiarenki i sklepiki sprzedające i mydło i powidło. A do tego katedra św. Jakuba – chyba najciekawsza budowla sakralna na Chorwacji oraz twierdze św. Michała i Mikołaja z bajecznym widokiem na miasto. Szybenik – miasto dwóch twierdz i katedry

Rzut kamieniem – wodospady Krk

Park Narodowy Krka położony w niewielkiej odległości od Szybenika  to konieczny punkt postojowy na mapie Chorwacji! Utworzony w 1985 roku na terenach rozlewisk i kanionów rzeki Krka to 111 km kwadratowych wszystkich odcieni zieleni. Chłód drzew, mnogość ryb i przytłaczające piękno scenerii sprawia, że można się zakochać w tym miejscu. Wodospady Krka – chorwacki sztos!

Wyprawa na południe: Dubrownik

Autostradą do nieba tj. do Dubrownika. Najdalej na południe wysuniętego miasta Chorwacji, planu filmowego Gry o Tron. Malownicze usytuowanie, magiczne alejki i wąskie dróżki. Mimo turystycznych chord warto chocby dla samych widoków riwiery dubrownickiej! Dubrownik – co musisz wiedzieć?

Plażing i leżing

Oprócz najważniejszych miast i najsłynniejszych zabytków, warto zwrócić uwagę na bardzo malownicze położenie Chorwacji. Góry wchodzące wprost do morza, tworząc niesamowite zatoczki, rozlewiska. Mniejsze i większe wyspy oddalona od lądu o zaledwie kilka metrów, a czasami kilka kilometrów, tworzą archipelagi o niesamowitych walorach estetycznych. Dlatego tym razem przyroda stanowi ostatni punkt na wycieczkowym szlaku.

  • W przyszłym roku planujemy tam jechać, jak dzieci podrosną 🙂

  • Katarzyna Żak

    Może kiedyś się wybiorę

  • Angelika Stefanowska

    Chorwacja jest przepiękna. Warto ją zobaczyć.

  • Byłam raz z rodzicami na Chorwacji i myślałam że się zanudze. Byliśmy na wyspie na której nic nie ma, a mama chciała całe 2tyg nie ruszać się z plaży. Jedynie pojechaliśmy do zadaru który okazał się przepiękny. Więc trochę się zniechecilam. Ale może kiedyś jeszcze pojadę tylko tym razem ż mężem i zaplanujemy inaczej wypoczynek

    • Ja muszę być w ruchu. Dla mnie „siedzenie” na plaży przez cały urlop byłoby koszmarem. Dlatego zawsze przyjmujemy opcję trochę tego, trochę tego. Tym razem przeważyła plaża, ale z całkowitą premedytacją. Natomiast jest też wiele pięknych miejsc do zwiedzania i zobaczenia 🙂 Nie będziesz się nudzić.

  • Wszystko wszystkim ale jakie piękne zdjęcia 🙂

  • Nigdy nie byłam na Chorwacji, może kiedyś pojadę.

  • Danuta Brzezińska

    Wybieramy się i wybieramy ale te miejsca na pewno odwiedzimy. Zdjęcia pięknie oddają urok tych miejsc i zachęcają do odwiedzin.

    • Dziękuję! Wybierzcie się. Mi Chorwacja była całkiem nie po drodze. Za namową córki pojechaliśmy i to był strzał w dziesiątkę. 🙂

  • Aleksandra Andrzejewska

    dzieki za ten wpis… Ja marzę o Zadarze :)) bylas? może możesz nam nagrać i pokazac tamtejszą wodną orkiestrę?:) Pozdrowienia z Bogoty!

    • W Zadarze niestety nie byłam, skupiliśmy się na południowo-środkowej Dalmacji. Ale obiecuję, że jak tylko będę (a będę na pewno) nagram! 🙂 Pozdrawiam serdecznie

  • Ja bym bardzo chciała odwiedzić King’s Landing 😉 Słyszałam, że nieźle wykorzystują popularność serialu do turystycznej promocji. I dobrze!

    • Bardzo. Na każdym kroku można spotkać sprzedawców wycieczek po atrakcjach związanych z serialem. Trudno się dziwić, na pewno na tej produkcji zarobili nie tylko producenci, ale i Chorwaci. 🙂

  • Bardzo lubie Chorwacje, jezdzilam tam kilkakrotnie i bardzo dobrze wspominam kazde wakacje. Tylko raz zaserwowano mi biale wino, od ktorego mialam napad kaszlu, widocznie jakis dziwny skladnik mnie uczuli 🙂 Ludzie sa mili, pyszne jedzenie i ogolnie panstwo jest przesymatyczne. No i blisko do Wloch, w jeden dzien wyskoczylismy do Wenecji 🙂

    • Dokładnie! Ja miałam poczucie, że jestem we Włoszech. Nawet rodzinka kilkakrotnie mnie poprawiała, że to jednak Bałkany. Zdecydowanie przeurocze miejsce!

  • Watcher

    Piszemy do Chorwacji, nie na Chorwację… Tak jak do Słowacji, nie na Słowację. To kraj, nie kraina 😉